Skip to main content
Miejscówki surfingowe coraz bardziej zatłoczone w 2023 roku

Miejscówki surfingowe coraz bardziej zatłoczone w 2023 roku

Lineup, który kiedyś miał przestrzeń

Chcemy być ostrożni i nie brzmieć jak ludzie lamentujący nad miejscem, które „było lepsze, gdy je odkryliśmy” — to rodzaj pisania podróżniczego, który jest jednocześnie autoreklamowy i bezużyteczny dla osoby czytającej to w 2023 roku planującej swój pierwszy wyjazd surfingowy. Powiedzmy więc wprost: pytanie, na które staramy się odpowiedzieć, brzmi: czy najbardziej znane fale Kostaryki wciąż dają warte zachodu doświadczenie, biorąc pod uwagę jak bardzo się zatłoczyły, i jakie są realistyczne alternatywy.

Krótka odpowiedź: tak, z warunkami i zastrzeżeniami. Dłuższa odpowiedź wymaga zrozumienia, co się stało.

Co naprawdę przytrafiło się Tamarindo

Tamarindo zawsze było zatłoczonym miasteczkiem surfingowym. Przybój na plaży Playa Tamarindo generuje konsekwentne, przyjazne dla początkujących fale, które od lat 90. sprawiają, że jest to domyślna rekomendacja dla nowicjuszy. Dziesiątki szkół surfingu działają wzdłuż plaży. Samo miasto ma najlepszą infrastrukturę w Guanacaste poza Liberią — niezawodny internet, solidne restauracje, życie nocne, nadmorską scenę towarzyską, która sprawia, że jest to destynacja społeczna równie mocno jak surfingowa.

Co zmieniło się po 2020 roku, to skala. Fala cyfrowych nomadów przyniosła nową kategorię odwiedzających: ludzi, którzy przyjeżdżali nie na tydzień czy dwa, ale na miesiące. Zajmowali zasoby mieszkań średniej klasy, które wcześniej szybko rotowały. Wypełniali przestrzenie coworkingowe. I kiedy surfowali — a wielu to robiło, bo nauka surfingu to jedna z oczywistych rzeczy do zrobienia, gdy mieszka się gdzieś z falami — wypełniali lineup.

W 2022 roku i w 2023 roku główna fala Tamarindo w dobry sobotni ranek miała 40–60 osób naraz w wodzie. W surfingowym języku to nie lineup — to parking. Etykieta degraduje się, gdy tłum jest tak duży. Kolizje stają się częstsze. Hierarchia, która naturalnie formuje się wokół doświadczonych surferów, rozpada się, gdy trzydziestu początkujących po dwóch lekcjach wiosłuje na tę samą falę setu.

Samo miasto rozrosło się, by pomieścić ten wzrost: co miesiąc otwierają się nowe restauracje, nowe obozy surfingowe, nowe studia jogi, nowe hostele. To sprawia, że Tamarindo jest żywym, energetycznym miejscem. Nie sprawia, że jest spokojnym.

Tamarindo surf: learn and practice surfing — from $50

Santa Teresa: inna wersja tego samego problemu

Historia Santa Teresy różni się w fakturze, ale jest podobna w kierunku. Tam gdzie Tamarindo jest zatłoczone w typowy sposób miasteczka plażowego — głośno, towarzysko, pełne życia nocnego — przepełnienie Santa Teresy jest pewną ironią. Miejsce zbudowało swoją reputację jako alternatywa dla takich miejsc jak Tamarindo: trudniej dostępne (droga z Cobano nadal jest wyzwaniem), bardziej skupione na wellness, scena surfingowa dla ludzi traktujących surfowanie poważnie.

Reputacja przyciągnęła dokładnie tych ludzi, którzy ją cenili, a potem więcej z nich, a potem infrastrukturę ich obsługującą — i teraz w 2023 roku Santa Teresa ma sześć szkół surfingu, wiele wysokiej klasy centrów retreatowych jogi, butikowe hotele w cenach 300–500 USD za noc i główną falę na Playa Carmen z porównywalną gęstością lineup do Tamarindo w dobre dni.

Jakość fal w Santa Teresie jest naprawdę wyższa niż w Tamarindo — przybój na plaży tutaj lepiej radzi sobie z większymi południowymi falowaniami i produkuje dłuższe, bardziej energiczne jazdy, z którymi mogą pracować surferzy na poziomie średniozaawansowanym i zaawansowanym. Ale najlepsze fale przyciągają najlepszych surferów, a najlepsi surferzy mają pierwszeństwo. W zatłoczonym lineup w Teresie surfer na średnim poziomie spędzi dużo czasu obserwując lokalnych profesjonalistów i poważnych stałych bywalców zabierających lepsze sety.

Okoliczny obszar — Mal País, Playa Hermosa na południe od Teresy, różne prawe i lewe szczyty rozrzucone po plaży — ma więcej przestrzeni niż główna fala. Jeśli jesteś z przewodnikiem surfingowym, który zna okolicę, możesz znaleźć zakątki, które nie są przeładowane. Ale era pojawiania się w Teresie i spokojnego poranka na fali średniej wielkości minęła.

Nosara: nadal najbardziej spójne doświadczenie

Jeśli chcesz surfować w Kostaryce w 2023 roku i priorytetem jest jakość doświadczenia nad ilością atmosfery, Nosara to uczciwa rekomendacja. Konkretnie, Playa Guiones — długa, konsekwentna fala plażowa na północ od ujścia rzeki — to nadal najlepsze wszechstronne doświadczenie surfingowe w Guanacaste.

Nie jest niezatłoczone. Nigdy nie było niezatłoczone w szczycie sezonu. Ale Guiones jest wystarczająco długie — ponad cztery kilometry — że tłum rozprasza się w sposób niemożliwy na krótszej plaży Tamarindo. Miasteczko Nosara jak dotąd opierało się też rodzajowi eksplozji infrastruktury, która przeobraziła Tamarindo. Nie ma pasa, nie ma głównej alei pełnej surf shopów i turystycznych barów. Zamiast tego jest skupisko doskonałych restauracji i studiów jogi rozsianych po rozległym obszarze, który nie koncentruje ruchu pieszego tak jak nadmorski pas Tamarindo.

Demografia przechyla się ku starszym i bardziej intencjonalnym niż w Tamarindo — klientela retreatów jogi, powracający odwiedzający, rodziny, które odkryły, że Guiones jest bezpieczne dla dzieci przy większości warunków falowania. To zwykle przekłada się na lepszą etykietę w lineup i bardziej zrelaksowaną atmosferę nawet gdy liczba fal jest wysoka.

Playa Tamarindo: sunset sailing and snorkeling tour — from $95

Co jest naprawdę spokojne

Przewodnim tematem naszych badań do tego wpisu było poszukiwanie naprawdę niezatłoczonego surfingu w Kostaryce w 2023 roku. Oto uczciwa mapa.

Playa Avellanas i Playa Negra (na północ od Tamarindo): obie mają konsekwentny surf i wyraźnie mniej ludzi niż główna fala Tamarindo. Avellanas ma przybój podobny do Tamarindo, ale o niższej intensywności. Negra ma prawa fala, która rozkwita przy falowaniu powyżej głowy i przyciąga doświadczonych surferów, ale w do opanowania liczbach.

Obszar Playa Guanacaste / Brasilito: niszowy, mało promowany, dostępny z samochodem.

Dominical na centralnym Pacyfiku: cięższy przybój, który filtruje przypadkowych surferów — shore break jest na tyle brutalny, że początkujący szybko dowiadują się, czy naprawdę chcą tu być. Tłum, który się pojawia, to głównie poziom średniozaawansowany do zaawansowanego, a plaża jest wystarczająco długa, żeby się rozłożyć. Miasto jest małe, a infrastruktura podstawowa w porównaniu z Tamarindo — dla wielu to zaleta.

Pavones: długa lewa fala na dalekim południu to nadal najlepsze doświadczenie surfingowe w Kostaryce dla surfera, który potrafi temu sprostać. Dojazd wymaga poważnego zaangażowania: wielogodzinna jazda pogarszającymi się drogami z San José lub lot do Puerto Jiménez, a potem więcej podróży lądowej. Infrastruktura jest minimalna, a podróż filtruje tłum do ludzi, którzy naprawdę chcą tam być.

Karaiby: Salsa Brava w Puerto Viejo to nie terytorium dla początkujących — przybój na rafie jest potężny, a wywrotki bezlitosne. Ale wybrzeże Karaibskie jako całość przyciąga znacznie mniej oddanych turystów surfingowych niż Pacyfik, częściowo dlatego, że szczyt sezonu (grudzień–luty) wypada w zimie, a częściowo dlatego, że podróż z San José do Puerto Viejo zajmuje cztery do pięciu godzin.

Praktyczne pytanie przy planowaniu wyjazdu

Nie zamierzamy ci mówić, żebyś nie jechał do Tamarindo ani Santa Teresy. Oba miejsca oferują realną wartość — konsekwentne fale, doskonałe szkoły surfingu, solidne restauracje, scenę towarzyską, którą wiele osób naprawdę lubi. Pytanie brzmi, czego szukasz.

Jeśli chcesz nauczyć się surfować w środowisku z dobrymi instruktorami i nie przeszkadzają ci tłumy: Tamarindo działa doskonale, jest świetnie przygotowane dla początkujących, a miejska infrastruktura ułatwia niesuringowe części dnia.

Jeśli jesteś na poziomie średniozaawansowanym i chcesz się poprawić: Tamarindo ma ulepszone opcje coachingu, ale lineup są frustrujące. Rozważ zamiast tego Nosarę lub Dominical.

Jeśli jesteś zaawansowany i chcesz konsekwentnego jakościowego surfingu: Pavones jest warte zachodu, jeśli twój harmonogram na to pozwala. Alternatywnie, Matapalo na Półwyspie Osa ma długą prawą falę, która łamie się rzadko, ale jest nadzwyczajna gdy działa — z niemal nikim w wodzie.

Kompletny przegląd tego, gdzie surfować według poziomu umiejętności, znajdziesz w naszym przewodniku po miejscówkach surfingowych według poziomu.

Surfing w Kostaryce nie jest tym, czym był w 2010 czy 2015 roku — tamta era minęła i opłakiwanie jej nie służy podróżnikowi 2023 roku. To co wciąż jest, we właściwych miejscach z realistycznymi oczekiwaniami, jest naprawdę dobre.